Pracując z osobami, które chcą budować bliższe relacje, zauważam, że większość z nich doskonale wie, czym jest dobra relacja.
Wiedzą, że warto rozmawiać o swoich potrzebach, słuchać drugiej osoby, stawiać granice czy mówić o emocjach.
A jednak bardzo często słyszę:
"Wiem, co powinnam zrobić, ale kiedy naprawdę mi zależy, nie potrafię."
"Boję się powiedzieć, co czuję."
"Znowu zgodziłam się na coś, czego nie chciałam."
To pokazuje, że sama wiedza zwykle nie wystarcza.
W relacjach bardzo często nie kierujemy się tym, co wiemy, ale tym, czego nauczyliśmy się dużo wcześniej.
Jeżeli przez lata doświadczaliśmy odrzucenia, możemy unikać pokazywania swoich potrzeb.
Jeżeli nauczyliśmy się, że złość prowadzi do konfliktu, możemy ją tłumić.
Jeżeli bliskość wiązała się z oceną lub zawstydzeniem, możemy robić wszystko, żeby nie pokazać siebie.
Nie dlatego, że świadomie tak wybieramy.
To strategie, które kiedyś pomagały nam radzić sobie z trudnymi doświadczeniami. Problem polega na tym, że często pozostają z nami również wtedy, gdy przestają być potrzebne.
Dlatego zmiana nie polega wyłącznie na nauczeniu się nowych zasad komunikacji.
Potrzebujemy nowych doświadczeń.
To właśnie dlatego terapia grupowa jest skutecznym miejscem do pracy nad relacjami. Choć wielu uczestników na początku jest przekonanych, że w grupie będzie zachowywać się inaczej niż na co dzień, z czasem okazuje się, że na spotkaniach ujawniają się ich najbardziej typowe sposoby budowania relacji.
Osoba, która boi się odrzucenia, zwykle również tutaj będzie ostrożna.
Ktoś, kto ma trudność z proszeniem o pomoc, najczęściej nie zrobi tego także w grupie.
Osoba przyzwyczajona do zajmowania się innymi często również tutaj będzie bardziej skupiona na potrzebach innych niż własnych.
To są niezwykle cenne obserwacje, dzięki którym można zobaczyć swoje schematy.
A kiedy zaczynamy je zauważać, możemy stopniowo próbować czegoś nowego.
Powiedzieć o sobie trochę więcej.
Nie zgodzić się z kimś.
Poprosić o pomoc.
Pokazać emocje.
A następnie przekonać się, że reakcja innych nie zawsze jest taka, jakiej się obawialiśmy.
To właśnie takie doświadczenia zmieniają sposób budowania relacji.
Nie dlatego, że ktoś powiedział nam, jak powinniśmy się zachowywać.
Dlatego, że mogliśmy doświadczyć czegoś nowego. Bo relacji uczymy się przede wszystkim w relacjach.